Sonar - Grzeszna feat. Agnieszka


1. Witam Cię Bejbe, wyglądasz dziś tak słodko
i szeptasz na ucho, gdzie teraz masz wilgotno
lubię Cię, naprawdę masz u mnie dychę
nie chcę za dużo gadać, bo wolę słyszeć muzykę
a Ty, co lubisz? Opowiedz mi o tym więcej
nie powiesz? To pokażesz mi w to łazience
nie kręcę, że kręcisz mnie swoim atutem
i uwierz, że to ostrze nie jest zatrute
poczekaj minutę, dopijemy nasze trunki
bo stosunkowo dobre łączą nas stosunki
po alko rozum krótki, ale nic się nie bój
bo za kilka chwil będziesz bliska niebu
ale problem jest, bo nie mam zabezpieczenia
otwierasz torebkę, chyba mam urojenia
taki wybór kolorów, że nie mogę wyjść z wrażenia
powinnaś w PZU sprzedawać ubezpieczenia

REF. W domu wszyscy mówią "Jaka ona jest grzeczna"
nie mają pojęcia, jak ta rola jest ciężka
ciężko ją odrzucić, bo dla niej jest ścieżka
gdzie każdy kto ją zna, mówi na nią "Grzesznaaa..."

2. Przechylam browar i rozglądam się po klubie
panorama mówi, że Twoje spojrzenie chce mnie uwieść
stoisz w miniówie, chodź to browar Ci zamówię
nie chcę tu niedomówień, chcę dać zajęcie nudzie
ruszasz ustami, choć słowa słyszę po chwili
w hipnozie patrzę co Twój błyszczyk czyni
odrywam oczy, bo czuję Twoją dłoń
powoli się nachylasz, by spotkać krok
czuję Twój zapach, jest mi bliski
ni eruszając się mówisz że nie masz bielizny
wyciągasz długopis i podkładkę spod piwa
chwilę coś kreślisz, swój numer chyba
kładziesz ją z powrotem i mówisz cicho szeptem
"przeczytaj, kiedy zniknę za zakrętem"
wstajesz i odchodzisz kołysząc biodrami
czytam "chodź, znam miejsce gdzie będziemy sami"

REF. W domu wszyscy mówią "Jaka ona jest grzeczna"
nie mają pojęcia, jak ta rola jest ciężka
ciężko ją odrzucić, bo dla niej jest ścieżka
gdzie każdy kto ją zna, mówi na nią "Grzesznaaa..."

3. Upalny dzień kończę znów w osamotnieniu loży
nie będzie ekipy, więc chyba pójdę się położyć
przecieram oczy, i widzę Ciebie nagle
stoisz ze spojrzeniem jakbyś była samym diabłem
dosiadasz się i mówisz "zamów mi cole"
chcesz pić cole? Ja takie coś pierd...
Uciszasz mnie i sięgasz do tobołka
tam 700 mililitrów, polska gouda
nie ma co sie ociągać "cola razy dwa"
możemy pić powoli bo mamy do rana czas
swawolić do woli będziemy ale to potem
na razie kolejka, dobrze, bo napój jest z lodem
jak dekoder moje myśli odczytujesz
że pod stołem coś na Ciebie poluje
po przedostatniej lufie, na ziemie sie osuwasz
chcę Ci pomóc, ale rozporek mi rozsuwasz...

REF. W domu wszyscy mówią "Jaka ona jest grzeczna"
nie mają pojęcia, jak ta rola jest ciężka
ciężko ją odrzucić, bo dla niej jest ścieżka
gdzie każdy kto ją zna, mówi na nią "Grzesznaaa..."
REF. W domu wszyscy mówią "Jaka ona jest grzeczna"
nie mają pojęcia, jak ta rola jest ciężka
ciężko ją odrzucić, bo dla niej jest ścieżka
gdzie każdy kto ją zna, mówi na nią "Grzesznaaa..."